Forum THESAURUS Strona Główna Zaloguj Rejestracja FAQ Użytkownicy Szukaj
 Główna •  Gazeta •  Sklep •  Forum •  Galeria •  Czat •  Kontakt •  Statystyki •  Download
 Ogłoszenie 

...


Poprzedni temat «» Następny temat
 
Piorun ma moc nawet 500 rozpędzonych aut. Dlatego zabija
Autor Wiadomość
jerzydom 
PHEC Thesaurus
jeż


Dołączył: 16 Mar 2009
Posty: 6134
Piwa: 123/38
Skąd: Leśna Polana
Wysłany: 2012-07-28, 07:11   Piorun ma moc nawet 500 rozpędzonych aut. Dlatego zabija

Piorun ma moc nawet 500 rozpędzonych aut. Dlatego zabija
Moc pioruna jest trudna do wyobrażenia - to energia 500 samochodów rozpędzonych do setki, wyzwolona w ułamku sekundy - mówi Jacek Błoniarz-Łuczak z Centrum Nauki Kopernik. W Pieninach odnaleziono dziś ciała czworga osób, prawdopodobnie rażonych piorunem.

Ratownicy znaleźli dziś rano na grani między Durbaszką a Palenicą w Pieninach niedaleko Szczawnicy ciała małżeństwa, ich córki oraz jej chłopaka. Wszystko wskazuje na to, że zostali porażeni piorunem.

Naukowiec z laboratorium fizycznego CNK w Warszawie powiedział, że typowy piorun ma przeciętnie ok. 1 mld J (dżuli) energii wyzwolonej w krótkim czasie. - To odpowiednik 100 dób świecenia 100-watowej żarówki, wyładowany w milisekundach uderzenia. Przeciętny samochód rozpędzony do 100 km na godzinę ma ok. 2 mln dżuli energii, czyli piorun to energia 500 samochodów pędzących setką, tyle że wyzwolona w mgnieniu oka - porównał.
Piorun to impuls elektryczny, który rozgrzewa powietrze do bardzo wysokich temperatur - rzędu 30 tys. stopni Celsjusza. Powietrze w miejscu przejścia wyładowania rozpręża się, a gdy napięcie i temperatura znika, powietrze wraca na swoje miejsce, co daje odgłos grzmotu.

Wyładowanie atmosferyczne szuka nie najkrótszej, a najłatwiejszej z punktu widzenia elektrycznego drogi do ziemi. Stąd efektowne wyładowania różnego kształtu - wyjaśnił naukowiec.

- Nie badałem ostatniego tragicznego zdarzenia w Pieninach, ale dla fizyka jest zrozumiałe, że grom poraził cztery osoby zlokalizowane na niewielkiej przestrzeni. Grom nie jest jedną linią prostą, wokół głównego powstaje pajęczyna wyładowań, która może porazić więcej osób - tłumaczył.

Błoniarz-Łuczak podkreślił, że najważniejsze w sytuacji, gdy znajdziemy się w takim zagrożeniu, to jak najmniej wyróżniać się od otoczenia, jak najmniej wystawać ponad okolicę. - W górach, gdzie otaczają nas olbrzymie masy skał, dla wyładowania elektrycznego nasze ciało jest "wabikiem" z powodu o wiele lepszego niż skała przewodnictwa elektrycznego. Dlatego podstawowym zaleceniem, gdy widzimy tworzącą się chmurę burzową, jest zejść do schroniska - podkreśla naukowiec.

- Oczywiście nie stajemy pod drzewami. Na otwartej przestrzeni musimy się skulić - prawie do pozycji żółwia, być jak najbliżej gruntu. Jeśli możemy schronić się do samochodu, to podczas burzy jest to dla człowieka bardzo bezpieczne miejsce. Pojazd działa jak klatka Faradaya w fizyce - metalowa puszka, w której impuls nie przechodzi do środka, tylko spływa po powierzchni - do ziemi - opisał Błoniarz-Łuczak.

Telefon komórkowy, czy odtwarzacz muzyki i słuchawki w uszach nie mają większego znaczenia podczas burzy - tłumaczy fizyk. - Najistotniejszy z punktu widzenia wyładowania elektrycznego jest najwyższy punkt - tak jak odgromniki na budynkach wystają ponad sam dom, tak nie możemy sami wystawać ponad teren czy wystawiać jakichś anten - powiedział.

Nie zwiększa ryzyka otwarte okno. - Generalnie podczas burzy dobrze okna zamknąć, ale w domach otwarte okno nie zwiększa ryzyka narażenia się na uderzenie. Zdarzają się natomiast przypadki spalenia instalacji elektrycznej, razem z wyłączonymi, ale podłączonymi do kontaktu urządzeniami - przestrzega fizyk.

(PAP)
http://tech.money.pl/pior...-0-1132784.html
_________________
Jerzy

Największą tajemnicą jest to co przyniesie nam jutro.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
jerzydom 
PHEC Thesaurus
jeż


Dołączył: 16 Mar 2009
Posty: 6134
Piwa: 123/38
Skąd: Leśna Polana
Wysłany: 2012-07-28, 07:18   

Eksperyment na orbicie. Superdetektor ma wykryć antymaterię
AMS - spektrometr, który działa na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), pomyślnie przeszedł wszystkie próby. Jak dotąd, zebrał dane o 17 miliardach cząstek promieniowania kosmicznego, docierających do orbity Ziemi. Przez okrągły rok naukowcy testowali jego dokładność i odporność na ekstremalne warunki panujące w kosmosie.

Alpha Magnetic Spectrometer (AMS) to czujnik promieniowania kosmicznego. Jednym z jego zadań jest próba wykrycia w przestrzeni kosmicznej atomów antyhelu - odpowiednika znanego nam gazu szlachetnego helu, ale składającego się z antymaterii. Chodzi o weryfikację teorii, która mówi, że w kosmosie mogą znajdować się duże skupiska antymaterii, której na Ziemi praktycznie się nie spotyka.
Naukowcy przypuszczają, że obecność w pobliżu Ziemi pojedynczych atomów antyhelu może świadczyć o tym, że w odległych obszarach wszechświata antymaterii może być więcej niż zwykłej materii, czyli że w sumie obu tych rodzajów materii byłoby we Wszechświecie tyle samo.
Jak informuje oficjalna strona projektu, AMS ma badać skład promieniowania kosmicznego z taką dokładnością, że wykryłby atomy antyhelu, nawet gdyby tylko jeden taki atom znajdował się wśród 10 miliardów innych cząstek.

Drugi problem, do którego rozwiązania ma przyczynić się detektor, to zagadka tzw. ciemnej materii. Na razie wiadomo o niej tyle, że to nieznana forma materii, znajdująca się w kosmosie. Badania astronomów wykazały, że w odległych od Ziemi miejscach są skupiska materii, mającej dużą masę, ale niewidocznej, bo niewydzielającej światła. Ponieważ tak nie zachowują się żadne znane obiekty kosmiczne, określono je właśnie mianem ciemnej materii. Fizycy przypuszczają, że składa się ona z nieznanych do tej pory cząstek.

Wiadomo, że owej ciemnej materii jest we wszechświecie kilkakrotnie więcej niż zwykłej, widzialnej materii. Łącznie ciemna materia i tzw. ciemna energia (o której również nic bliżej nie wiadomo) stanowią ok. 95 proc. masy wszechświata.
Detektor osiągnął wszystko, czego oczekiwaliśmy na tym etapie. Zawdzięczamy to grupie, która zbudowała AMS i załodze, która zainstalowała go na ISS. Mamy zaszczyt gościć ich dzisiaj, żeby razem świętować rocznicę AMS na orbicie - powiedział rzecznik eksperymentu, laureat nagrody Nobla Samuel Ting.

- Wśród osiągnięć AMS jest pierwsza w historii obserwacja elektronów, których energia, zanim wejdą w atmosferę, przekracza wartość jednego teraelektronowolta (1 TeV) - dodał.

-Detektor poleciał na stację kosmiczną w misji oznaczonej kodem STS-134. Był to ostatni lot wahadłowca Endeavour. Misją dowodził Mark Kelly. W skład załogi weszli: pilot Gregory H. Johnson oraz specjaliści: Michael Fincke, Greg Chamitoff, Andrew Feustel i astronauta z Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) Roberto Vittori.
Kelly, razem z Tingiem, dyrektorem generalnym CERN Rolfem Heuerem oraz dyrektorem ds. nauki ESA Alvaro Giménezem Canete'm zasadzili drzewo upamiętniające rocznicę. Astronauci przygotowali też prezentację dla ponad 200 studentów 71 różnych narodowości, którzy w CERN w trakcie letniej szkoły mają szansę zakosztować życia naukowców.

- To prawdziwe wyróżnienie, że możemy odwiedzić dziś CERN. Jesteśmy dumni, że braliśmy udział w dostarczeniu eksperymentu AMS na orbitę. A spotkanie z letnimi studentami, którzy są przyszłością nauki i inżynierii było wspaniałym doświadczeniem - powiedział Kelly.

Jak informuje oficjalna strona internetowa AMS, detektor ze stacji kosmicznej ISS już na Ziemię nie wróci. Ma tam działać nieprzerwanie, dopóki stacja będzie istniała. Detektor o wadze 8,5 tys. kg i objętości 64 metrów sześciennych będzie gromadził dane z prędkością ok. 7 Gigabitów na sekundę.
Po wstępnej obróbce, ilość ta zostanie zredukowana do ok. 2 Megabitów na sekundę, które będą przesyłane do centrum kosmicznego w amerykańskim Houston w stanie Teksas, a stamtąd przekazywane dalej do naukowców w CERN jako materiał do analizy. W CERN znajdzie się też stanowisko, z którego badacze będą mogli sterować niektórymi funkcjami AMS. Podobne stanowisko zostało ostatnio utworzone w Tajpej na Tajwanie.

Koszt całego przedsięwzięcia jest szacowany na ok. 1,5 mld dolarów.
Pod linkiem zdjęcia i filmy
http://nauka.money.pl/eks...-0-1131767.html
_________________
Jerzy

Największą tajemnicą jest to co przyniesie nam jutro.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Odpowiedz do tematu
 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

  
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template BreatheFX modified by Falcone
Design by: Infected-FX