Forum THESAURUS Strona Główna Zaloguj Rejestracja FAQ Użytkownicy Szukaj
 Główna •  Gazeta •  Sklep •  Forum •  Galeria •  Czat •  Kontakt •  Statystyki •  Download
 Ogłoszenie 

...


Poprzedni temat «» Następny temat
 
Chemtrails
Autor Wiadomość
jerzydom 
PHEC Thesaurus
jeż


Dołączył: 16 Mar 2009
Posty: 6134
Piwa: 123/38
Skąd: Leśna Polana
Wysłany: 2016-09-11, 19:59   Chemtrails

Chemtrails nie istnieją – twierdzą naukowcy. Mają rację?
Chemtrails to mit – brzmi wniosek kilkudziesięciu ekspertów, których poproszono o zbadanie pogłosek o rozpylanych w atmosferze truciznach i patogenach. Zwolenników teorii o smugach chemicznych opinia uczonych nie przekonuje. "Spójrzcie w niebo. To dzieje się naprawdę" – twierdzą.
Mają być grubsze i trwalsze od zwykłych smug kondensacyjnych, a na niebie tworzą często przecinające się linie. Smugi chemiczne (tzw. chemtrails), bo o nich mowa, to zdaniem zwolenników teorii spisku niedający się ukryć dowód na ogólnoświatowy program rozpylania w atmosferze metali ciężkich lub patogenów, za którym stoją tajne stowarzyszenia.
Choć sceptycy od lat przekonują, że chemtrails to zwyczajne smugi kondensacyjne i że brak dowodów, by ktoś rozpylał nad nami toksyczne substancje, teoria o "opryskach" ma nadal wielu zwolenników. Ostatnio pojawił się jednak raport mający być ostatecznym naukowym rozrachunkiem z tym tematem.

(Oficjalnie) nieistniający problem

Pismo "Environmental Science Letters"* opublikowało raport, który w zamyśle twórców ma być gwoździem do trumny dla pogłosek o potajemnym rozpylaniu w atmosferze toksycznych substancji.

Inicjatorem eksperckiej analizy teorii o chemtrails był dr Steven J Davis – klimatolog z University of California (Irvine), który wpadł na ten pomysł po rozmowie ze… sprzedawcą materaców. Kiedy sprzedawca dowiedział się, kim Davis jest z zawodu, zadał mu kilka poważnych pytań o to, jak naukowcy zamierzają walczyć z problemem toksycznych smug chemicznych.

Zaskoczony tym klimatolog uznał, że trzeba położyć kres niedomówieniom i powołać multidyscyplinarny panel, który wyjaśni społeczeństwu, czym naprawdę są białe pasy na niebie.

Od lat nieustanną popularnością cieszy się bowiem teoria, że bliżej nieokreślona grupa: tajny rząd światowy, korporacje albo jeszcze ktoś inny, prowadzi sekretny projekt chemizowania atmosfery, w slangu miłośników spisków zwany SLAP (akronim od ang. Secret Large-scale Atmospheric Project, pol. Tajny rozległy projekt atmosferyczny).

Teoria o smugach chemicznych narodziła się w drugiej połowie lat 90. w USA, gdzie o rozpylanie w atmosferze nieznanych substancji oskarżano Siły Powietrzne. Wkrótce o podejrzanych śladach na niebie zaczęto donosić też z innych krajów.

Trujące smugi, zdaniem tych, którzy wierzą w ich istnienie, łatwo rozpoznać i odróżnić od zwykłych, cienkich smug kondensacyjnych. Są to bowiem długo utrzymujące się w powietrzu, postrzępione białe pasy, często przecinające się albo tworzące kraciaste formacje.

Chemtrails mają być rozpylane na wysokości kilkunastu kilometrów przez specjalne samoloty (często nieoznakowane). Procesu tego nie należy jednak mylić z tzw. cloudseedingiem (zasiewaniem chmur) – techniką wykorzystywaną do manipulowania ilością opadów, bowiem w przypadku smug chemicznych w grę wchodzi coś bardziej złowrogiego i nielegalnego.

Internauci, wśród których temat chemtrails wciąż budzi żywe emocje, nie są jednak w tej kwestii zgodni. Sugerują, że może chodzić o sekretny program manipulacji klimatem przeprowadzany przez rząd światowy albo rozsiewanie metali ciężkich lub patogenów w celu wywoływania ognisk chorób (co ma zapewniać "ruch w interesie" koncernom farmaceutycznym).

Skrajna teoria mówi z kolei o rozpylaniu substancji mających hamować u ludzi rozwój intelektualny.

Ale chemtrails to nie tylko spiskowy bełkot – sugeruje Michał Giereś (vel Claude mOnet) – autor popularnej internetowej audycji "Teoria Chaosu", w której od lat poddaje analizie teorie konspiracyjne.

Michał uznaje chemtrails za jeden z najlepiej udokumentowanych spisków naszych czasów, ściśle powiązany z geoinżynierią:

– Jest nawet kilkanaście różnych teorii na ten temat – wyjaśnia. – Te bardziej racjonalne mówią o walce z globalnym ociepleniem. Sztuczne chmury mają obniżać średnią temperaturę na Ziemi i stabilizować klimat. Inna teoria mówi o obniżaniu kosztów produkcji paliwa lotniczego i dodawaniu do niego chemicznych dodatków, czego skutkami są właśnie smugi.

Na liście substancji, które mają być rozpylane poprzez chemtrails znajdziemy więc: wirusy i bakterie, drożdżaki, sole glinu, węglik krzemu, a także związki baru, tytanu, srebra, strontu i inne paskudztwa. Przekonanie, że samoloty wyposażone w specjalne działka rozpylają je po niebie było w kilku krajach Zachodu tak silne, że głos w tej sprawie musiały zabierać organy państwowe.

W 2000 r. NASA, Amerykańska Agencja ds. Ochrony Środowiska i kilka innych instytucji w specjalnym oświadczeniu zdementowały pogłoski, by nad USA przeprowadzano jakikolwiek program typu SLAP. Wyrazy zaniepokojenia sprawą chemtrails docierały także do władz Wielkiej Brytanii i Kanady, a w 2013 r. poseł prof. Jan Szyszko (obecny minister środowiska) wystosował w tej sprawie interpelację do premiera Tuska.

Oficjalne dementi niczego jednak nie zmieniło i wiele osób nadal żywi przekonanie, że białe znaki na niebie wskazują, że ktoś prowadzi nad głowami obywateli nieczystą grę.

To nie toksyny, to para

Według 98 procent specjalistów, którzy analizowali problem chemtrails na potrzeby raportu opublikowanego przez "Environmental Science Letters", zjawisko to da się wyjaśnić prostymi procesami fizycznymi z parą wodną w roli głównej.

Do zbadania smug chemicznych przystąpiło 77 uczonych reprezentujących różne ośrodki naukowe z całego świata. Znaleźli się wśród nich specjaliści od kluczowych w tej kwestii zagadnień, takich jak chemia atmosfery, smugi kondensacyjne i zanieczyszczenie środowiska.

Prace podzielono na kilka etapów. Jednym z nich była analiza danych zgromadzonych przez zwolenników teorii o SLAP, które sugerowały, że tam, gdzie obserwowano smugi występuje wysoka koncentracja toksycznych substancji w glebie, powietrzu oraz wodzie. Eksperci, przeanalizowawszy przedstawione wyniki, nie stwierdzili jednak żadnych odchyleń od przyjętych norm.

Następnym krokiem była analiza zdjęć i nagrań ukazujących chemtrails lub proces ich formowania się. Eksperci uznali je za zwyczajne smugi kondensacyjne – czyli cirrus aviaticus, a prościej mówiąc chmury formujące się za samolotami odrzutowymi na wysokości 8-15 km, co ma związek z obecną tam przechłodzoną parą wodną. Drobiny ze spalin samolotów stają się jądrami kondensacji, a wytrącona wokół nich para natychmiast zamarza, tworząc smugę.

Trzeci etap ekspertyzy stanowiła analiza składu próbek (m.in. gleby, powietrza, śniegu) z różnych miejsc na świecie w celu ustalenia, czy są one zanieczyszczone substancjami mogącymi pochodzić z "sekretnych oprysków".

Choć także tu nie stwierdzono odchyleń od normy, kilku specjalistów uznało, że wydanie wniosku w tej sprawie wymaga zapoznania się z większą ilością danych.

Co ciekawe, jeden z ekspertów (choć nie ujawniono który) wyłamał się i stwierdził, że w jednej z próbek koncentracja baru w powietrzu była zaskakująco wysoka w porównaniu z jego poziomem w glebie z tego samego obszaru. Była to jedyna opinia dopuszczająca istnienie SLAP.

Poza wspomnianym uczonym, wszyscy uczestnicy projektu zaprzeczyli jednak, by kiedykolwiek w swej karierze zetknęli się z dowodami na istnienie smug chemicznych czy sekretnego planu "oprysków".

Ostateczny wniosek 76 z 77 członków panelu eksperckiego w sprawie chemtrails stwierdzał więc, że są to po prostu źle rozpoznane smugi kondensacyjne, których obserwuje się coraz więcej, ponieważ znacznie zintensyfikował się ruch lotniczy.

"Zmiany w technologiach lotniczych sprawiają, że smugi utrzymują się dłużej niż dawniej" – uznali uczeni, dodając, że wszelkie zmiany wyglądu smug da się wytłumaczyć takimi czynnikami jak typ silnika samolotu czy rodzaj paliwa.

Zwolennicy istnienia chemtrails nie składają jednak oręża, twierdząc, że opinia naukowców – pupilków establishmentu, nie zawsze jest wiążąca, a jak bardzo mogą oni różnić się w swoich wyrokach pokazuje ciągnący się latami spór o globalne ocieplenie.

Michała Gieresia wspomniany raport też absolutnie nie przekonuje:

– Badanie nic nie wykazało. Była to tylko ankieta przeprowadzona wśród osób zaznajomionych z tematem. Jak można poznać prawdę za pomocą samych opinii? Podstawą nauki jest eksperyment i tylko on może rozstrzygnąć, jaka jest prawda – mówi, dodając, że wielu uczonych może być zamieszanych w sekretny projekt z chemtrails w tle i dlatego nigdy nie wyjawią oni prawdy na ten temat.

Co ciekawe, w internecie można znaleźć informacje o naukowcach twierdzących, że chemtrails to nie mrzonka. Najczęściej wspomina się J. Marvina Herndona, który w kilku publikacjach ogłosił, że plan rozpylania metali ciężkich trwa od lat i intensyfikuje się, a jego efektem jest m.in. wzrastająca liczba pacjentów z problemami neurologicznymi. Herndon wśród kolegów po fachu cieszy się jednak opinią szarlatana, a jego sensacyjne wnioski były niejednokrotnie podważane.

Reasumując, spory i emocje, jakie od lat towarzyszą chemtrails sprawiają, że wydaje się mało prawdopodobne, by spełnił się sen dr. Davisa o zamknięciu tej sprawy raz na zawsze.

________________________

Lista ekspertów i ustalenia panelu dostępne w raporcie pt. Quantifying expert consensus against the existence of a secret, large-scale atmospheric spraying program, red. K. Caldeira, S. J Davis, C. Shearer, M. West, "Environmental Science Letters", t. 11, nr 8.

http://strefatajemnic.one...ja-racje/cg30rr
_________________
Jerzy

Największą tajemnicą jest to co przyniesie nam jutro.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Odpowiedz do tematu
 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

  
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template BreatheFX modified by Falcone
Design by: Infected-FX