Dzięki panowie za słowa otuchy i gratulacje ;)

daro widzisz a ja trafiłem na poletko gdzie chodziło dwóch kolesi, jeden z wykrywką drugi się przypatrywał (kolega z pracy). Zagadałem jak im idzie i powiedziałem, że nie będę mu pod cewkę właził i poszukam jakiegoś innego pola.
Ale stwierdził że pole spore i się nie zagryziemy ;)
W sumie on obszedł 1/3 pola, ja jakieś 1/5. Dziś mi napisał że jedzie dokończyć poletko bo ma wolny dzień.
Więc są ludzie którzy nie są łapczywi na to co w ziemi siedzi i nie chcą wszystkiego tylko dla siebie.
W sumie właśnie obawiałem się żeby nie spotkać kogoś takiego jak Ty, co będzie chciał "pomóc"
Ale widać trafiłem trochę lepiej.