Forum THESAURUS Strona Główna Zaloguj Rejestracja FAQ Użytkownicy Szukaj
 Główna •  Gazeta •  Sklep •  Forum •  Galeria •  Czat •  Kontakt •  Statystyki •  Download
 Ogłoszenie 

...


Poprzedni temat «» Następny temat
 
Brexit oczami Polaka w UK
Autor Wiadomość
GrzegorzB 


Dołączył: 05 Lut 2009
Posty: 3497
Otrzymał 12 piw(a)
Skąd: Product of Poland
  Wysłany: 2019-03-12, 23:35   Brexit oczami Polaka w UK

Wystąpienie UK z UE bez porozumienia wydaje się być dość prawdopodobne. Zabawa w podchody się skończyła, zostało maksymalnie 3 miesiące i ta granica nie zostanie już przekroczona. Po przespanych 2 latach ciągle jesteśmy w punkcie wyjścia, z tą różnicą że wtedy były 2 lata w perspektywie.
Ciekaw jestem, co zamierzają Polacy którzy zamieszkali w UK w ciągu ostatnich kilku-kilkunastu lat. Czy ktoś myśli o powrocie w związku z brexitem? Naturalnie jeśli on faktycznie nastąpi? A może jednak nie? A może ktoś wraca mimo wszystko? Czy macie plany, czy tak samo jak brytyjski rząd poczekacie do godziny zero a na razie wolicie o tym nie myśleć?
_________________
Nieodpłatne wsparcie intelektualne dla prawdopodobnie wiodących polskich producentów wykrywaczy.
 Autor postu otrzymał 1 piw(a)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Van Worden
tomas1981 
PHEC Thesaurus
trance 4 ever

Wiek: 38
Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 6
Skąd: Northwich
Wysłany: 2019-03-18, 18:08   

Powiem tak.Na poczatku sie zmartwilem tym Brexitem,a raczej cena funta w PL.Teraz to sie z tego smieje,bo to taki ciemny naród.A tak czy siak na stale tutaj nie mam zamiaru zostac.Jeszcze ze 2 latka i mnie tutaj nie bedzie.Dziwie sie ludziom którzy planuja osiedlic sie w UK na stale.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Van Worden 
PHEC Thesaurus
Adminrał - historyk armator;-)


Wiek: 50
Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 15577
Piwa: 180/220
Skąd: Port Royal
Wysłany: 2019-03-25, 20:12   

Brexit już dawno nastąpił. Co prawda nie tyle oficjalnie, ale na pewno zmieniły się ludzkie umysły. Od momentu kiedy ruszyła kampania referendalna można było wyczuć narastające napięcie w kraju. Pamiętam jak wtedy jechaliśmy na klubową majówkę i wokół nas, na angielskiej prowincji, pełno było banerów zachęcających do głosowania za wyjściem. Pamiętam swój niesmak, ale też gorące rozmowy przy klubowym ognisku, gdzie próbowaliśmy zagłuszyć drążący nas już niepokój. Do ostatnich chwil przed głosowaniem łudziłem się, że może jednak zwycięży zdrowy rozsądek, ale widząc jak bardzo emocjonalnie tubylcy podchodzą do referendum, byłem przygotowany na najgorsze. Już dzień po, w wielu z nich pękła jakaś tama i zamiast charakterystycznego, prawie japońskiego uśmiechu oznacząjącego neutralność, na wielu twarzach widać było niczym nieskrywany triumf. Było to uczucie tak namacalne, że dla nas, dla przegranych, było jak fizyczny dotyk czy szydercze spojrzenie, które wciąż czuliśmy na plecach. Na plecach ponieważ tubylcy wciąż byli dość ostrożni i nie mówili niczego w twarz, choć były już wyjątki - pamiętam sąsiada, który zapytał tuż po referendum, czy zamierzamy wracać "do siebie". Nie żeby on miał coś przeciwko nam bo przecież jesteśmy sąsiadami, ale pyta tylko ot tak z ciekawości. Nie odpowiedziałem. Co miałem mu powiedzieć? Że jestem u siebie? Że strzelił sobie w stopę głosując za wyjściem biednej i zapomnianej przez Anglików Walii z Unii Europejskiej, gdzie na każdym kroku widać było dowody unijnego wsparcia i dofinansowania? Wkrótce było już jasne, że to właśnie Polacy są w dużej mierze podawani jako przyczyna takiego a nie innego głosowania tubylców. Gdyby tylko nie było ich tak wielu, mówili. Gdyby się lepiej integrowali. Gdyby tylko byli mniej widoczni.. Było to śmieszne, w pewnym stopniu upokarzające, ale też w jakimś sensie racjonalne, jeśli ktoś zna angielskie realia i skalę polskiej imigracji ostatnich lat. Dla mnie było oczywiste, że mój etap angielski dobiegł końca. Nie był to zbyt wielki problem - od 17go roku życia przesuwam się głównie poza granicami Polski, mam wolny zawód i cenię sobie możliwość poznawania świata, nie będąc do niczego uwiązanym. Nie ciągnie mnie do Polski. Chcę jeszcze wiele poznać a z biegiem lat ważna staje się też codzienna dawka słońca ;-) Wiem jednak, że dla wielu Polaków w UK był i jest to dramat. Obojętne więc czy UK wyjdzie z UE czy nie. Brexit już istnieje.
_________________
"By working hard and saving my money, I intend to become an immortal superman." - Patient 106
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
GrzegorzB 


Dołączył: 05 Lut 2009
Posty: 3497
Otrzymał 12 piw(a)
Skąd: Product of Poland
Wysłany: 2019-04-11, 02:51   

Cóż, świat się zmienia na naszych oczach. Na niekorzyść. I raczej nie dlatego tak uważam, bo większość życia mam za sobą.
Stara śpiewka: ludzie nie szanują i nie cenią tego co mają. Nie zdają sobie sprawy z jakim wysiłkiem to zostało osiągnięte. Łatwo dają się nakręcić oszołomom. I to niezależnie czy weźmiemy "starą dojrzałą" demokrację jak w UK, czy ciągle na etapie formowania jak w PL. Wychodzi na to, że cała nauka niezwykle łatwo idzie w las a głupota i ciemnota zawsze wypływa na wierzch jak tłuszcz na wodzie. W sumie nie zaskakujące, bo żeby być niewykształconym durniem nie potrzeba wykonać żadnego wysiłku, nic wiedzieć, rozumieć. W odróżnieniu od innych stanów świadomości.
Koło historii się obraca. Nie podoba się jak jest? To może być gorzej. Nie podoba się "ciepła woda w kranie"? To może być sama zimna. Albo żadna. I zapier...laj ciemna maso z wiadrem do studni korbą kręcić.
Nic tak nie otrzeźwia jak sroga nauczka i nieodwracalne skutki głupich ruchów. Wszyscy oberwiemy odłamkami, mniej lub bardziej. Jeśli brexit zaistnieje faktycznie, nie tylko w umysłach niektórych, to Europa silnie to odczuje. Ale dla UK to będzie katastrofa na wielką skalę. I prawdopodobnie prolog do rozpadu kraju na co najmniej 2 części.
_________________
Nieodpłatne wsparcie intelektualne dla prawdopodobnie wiodących polskich producentów wykrywaczy.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Van Worden 
PHEC Thesaurus
Adminrał - historyk armator;-)


Wiek: 50
Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 15577
Piwa: 180/220
Skąd: Port Royal
Wysłany: 2019-04-21, 18:08   

GrzegorzB napisał/a:
dla UK to będzie katastrofa na wielką skalę. I prawdopodobnie prolog do rozpadu kraju na co najmniej 2 części.


Oby tylko Wielkiej Brytanii..
_________________
"By working hard and saving my money, I intend to become an immortal superman." - Patient 106
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
GrzegorzB 


Dołączył: 05 Lut 2009
Posty: 3497
Otrzymał 12 piw(a)
Skąd: Product of Poland
Wysłany: 2019-05-25, 02:03   

To jest niebywałe co się dzieje. Z drugiej strony sprawdza się reguła, że historia kołem się toczy.
Ludziskom odpieprzyło jak zachód długi i szeroki. Za pełne lodówki, za duża nadwaga, zbyt łatwe zasiłki? Chyba. Kolejne pokolenia gotowe do skarcenia przez historię...
No ale skoro nasza polityczna poprawność każe tolerować latami takie LePeny, Farage i inne ruskie pachołki na kremlowskim wikcie, to niestety ale trzeba baty zbierać.
U nas też onery i inne brunatne matolstwo zbiera poklask u ciemnogrodu nie znającego historii, za to nafaszerowanego jakimiś pseudopatrotycznymi bzdetami jak świnia kaszą.
_________________
Nieodpłatne wsparcie intelektualne dla prawdopodobnie wiodących polskich producentów wykrywaczy.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Van Worden 
PHEC Thesaurus
Adminrał - historyk armator;-)


Wiek: 50
Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 15577
Piwa: 180/220
Skąd: Port Royal
Wysłany: 2019-06-16, 08:09   

GrzegorzB - odbierz PW.
_________________
"By working hard and saving my money, I intend to become an immortal superman." - Patient 106
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Odpowiedz do tematu
 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

  
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template BreatheFX modified by Falcone
Design by: Infected-FX